Według lokalnych podań – tutaj właśnie “testowano” bombardy (armaty) przed bitwą pod Grunwaldem. Swą nazwę zamek zawdzięcza Mikołajowi Nałęczowi – panu na Wenecji, sędziemu kaliskiemu, który – jak głosi legenda – ze względu na surowość swych sądów przezwany został Krwawym Diabłem Weneckim lub Krwawcem.
Zamek zbudowano około 1390 roku na niewielkim wzniesieniu pośród podmokłych łąk. Powstał na planie kwadratu o boku długości 33 metrów. Otaczał go ceglany mur wzniesiony na kamiennych fundamentach wsparty skarpami. W północno-wschodnim narożniku znajdowała się kilkukondygnacyjna, czworoboczna wieża, która pełniła funkcje obserwacyjno-obronne, więziono tu też niepokornych. Główny budynek mieszkalny zamku został wzniesiony wzdłuż całego zachodniego muru. Wjazd na dziedziniec prowadził drewnianą kładką i mostem zwodzonym od strony południowej (jez. Biskupińskiego). Poprzedzało go umocnione przedbramie wysunięte przed lico muru. Dodatkowym elementem obronnym była otaczająca przedmurze fosa, której brzegi umocniono drzewem.
Pierwszy sprawdzian umocnień zamkowych miał miejsce w roku 1395 podczas sąsiedzkiego zatargu pomiędzy rodami Nałęczów i Grzymalitów. Skutkiem działań zbrojnych było częściowe zniszczenie zamku. Na początku XV wieku właścicielem Wenecji zostaje Mikołaj z Warzymowa jednak już w 1420 roku sprzedaje majątek wraz z zamek arcybiskupowi gnieźnieńskiemu Mikołajowi Trąbie. Duchowny przystępuje do rozbudowy warowni czyniąc z niej główna siedzibę arcybiskupów na Pałukach.
Zamek wenecki nie funkcjonował zbyt długo. Jeszcze pod koniec XV wieku został opuszczony a następnie rozebrany. Uzyskany materiał budowlany posłużył do wzniesienia w pobliskim Żninie nowej siedziby arcybiskupów. Malownicze pozostałości zamku już w drugiej połowie XIX wieku budziły zainteresowanie miłośników historii. Jednak dopiero przeprowadzone po II wojnie światowej badania archeologiczne, prowadzone pod kierunkiem dr Czesława Sikorskiego, pozwoliły poznać dokładnie jego założenie i fazy rozwoju.