Wiedz, że historia tego miejsca nie zaczyna się ode mnie. Ja przyszedłem później. Był listopad 1904 roku. Wtedy spółki niemieckich firm wykupiły od polskich rolników tereny, na których powstały dwa oddzielne zakłady Koehlmanna. Pierwszą była Fabryka Przetworów Ziemniaczanych, drugą Fabryka Drożdży.
Jak na tamte czasy, wszystko tu było bardzo nowoczesne. Sąsiedzi z fabryki drożdży Sinnerów mieli co prawda bardziej monumentalne gmachy. Nawiązywały do stylu romańskiego i gotyckiego, przypominając średniowieczne warownie czy katedry. Ale Koehlmann postawił u nas na coś innego. Jugendstil, czyli młody styl, znany w Polsce jako secesja. Ozdobne gzymsy, faliste szczyty, balkony, wnęki, okna ze swoim dekoracyjnym układem — to wszystko zachwycało nawet mniej wrażliwe na sztukę oczy. Dziś wrażenie robią nawet ruiny. O, choćby okazałej willi dyrektora.

Visit Social media:
Share Social media: