My, ptaki Bałtyku, mamy swoje tajemnice. Jedni z nas mają dzioby jak pincety do wyciągania najdrobniejszych stworzeń z piasku. U innych są niczym potężne szczypce do kruszenia muszli. Nasze nogi też nie są dziełem przypadku: jedne z delikatnymi palcami do biegania po piasku, inne z szerokimi błonami do pływania, jeszcze inne przystosowane do bujania się na falach, czy brodzenia w płytkiej wodzie. W ten sposób natura przystosowała nas do życia na granicy dwóch światów: lądu i morza.
Tu, gdzie Bałtyk wcina się w ląd, leży gmina Władysławowo. Na pewno znasz te nazwy: Półwysep Helski, Zatoka Pucka… Dla turystów to plaże, morskie kąpiele i zachody słońca. Dla nas to skrzyżowanie dróg. Zatoka Pucka jest jak wielkie, spokojniejsze podwórko Bałtyku – miejsce lęgów, przystanek w migracjach, stołówka, żłobek i lotnisko w jednym.

Visit Social media:
Share Social media: